2 Miesiące później...
W naszej komendzie jest jak dawniej, nawet między mną a Jackiem zaczyna na nowo coś iskrzyć, ale jeszcze nie wiem co z tego wyjdzie...
A wracając do sytuacji na komendzie, to jest jak dawniej, wszyscy się razem śmiejemy i dzięki temu ta nudna rzeczywistość staje się troszke lepsza. Ale niestety zawsze jest coś co zniszczy taką sytuacje ...
W tym wypadku jest to dziwne zachowanie między Krzyśkiem a Emilką. Moniki nie ma już dość długo i nie wiem co sie stanie z duetem Krzyśka i Emilii, ale wydaje mi się że między nimi jest coś więcej niż przyjaźń. Bo od pewnego czasu inaczej się do siebie zwracają, ale też w ich oczach widać że coś do siebie czują. Cały dzień o tym myślałam ale nikomu nic nie powiedziałam bo nie chciałam rozśewać plotek. Jak skończylam służbe poszłam do domu. Nie miałam żadnych planów na wieczór, więc postanowiłam oglądać telewizję. Jutro miałam wolne więc poszłam spać około 23:00. Około 01:00 zadzwonił mój telefon, byłam bardzo zdziwiona bo był to środek nocy, pomyślałam że może to być coś ważnego, nie myliłam się... Zadzwoniła Emilka ...
- Halo? Ola przepraszam że cię obudziłam ale błagam przyjeć do mojego domu.
- Okej, a co się stało?
- Powiem, ci jak przyjedziesz, okej?
- Dobra.
Emilka rozłączyła się, a ja szybko ubrałam lekką sukienkę oraz buty i szybko wyszłam z domu. Pojechałam do Emilii i zapukałam do drzwi.
- Cześć Ola, prosze wejdź.
- Dzięki, co się stało że dzwoniłaś do mnie w środku nocy?!
Zapytałam z lekkim uśmiechem na twarzy. Ale w tej chwili Emilka rozpłakała się.
- Emilka przepraszam, zrobiłam coś nie tak czy co się stało?
Zapytałam załamana jej stanem zdrowia.
- Nie, ale musze ci coś powiedzieć.
- Dobrze posłucham, usiądź i mi opowiadaj.
- No więc jak zaczełam jeździć z Krzyśkiem to czułam się świetnie, po prostu extra. Ale z dnia na dzień zaczełam się bać powrotu Moniki, sama nie wiedziałam dlaczego. Dopiero potem zrozumiałam że go kocham!
( Mnie zamórowało wiedziałam o tym, ale w to nie wierzyłam )
- A domyśliłaś się?
- Tak, dzisiaj się zorientowałam.
- Aha, a widać to?
- Nie, trzeba was dobrze znać.
- Okej, więc ci dokończe.
- Dobrze, mów kochana.
- Chodzi o to że ja zaprosiłam Krzyśka do siebie i mu to powiedziałam.
- Aha a jak on zareagował?
- Powiedział że też mnie kocha i zaczeliśmy się całować... i... wiesz jak to sie skończyło prawda?
- Tak, wiem nie musisz kończć, ale musze zadać ci pytanie, nie obraź się okej?
- Dobra mów.
- Dzwonilaś do mnie w środku nocy tylko po to żeby mi to powiedzieć?
- Nie, nie o to chodzi, w ppołowie nie chodzi o to ale chodzi mi o...
______________________________________________________________
Tak w końcu dodałam kolejny rozdział. A teraz dwa małe pytania i jedo stwierdzenie :D
1. Co Emilka chce powiedzieć Oli?
2. Zaniedługo wbije mi 1000 wyświetleń więc chcecie coś więcej o mnie czy miniaturkę ( z tragiczną końcówką )
3. Dziękuje za ponad 500 wyświetleń. :))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))
Czekałam, czekałam i się doczekałam! Rozdzialik taki genialny bardzo. # te zdanie jest bez sensu.
OdpowiedzUsuń1. Może Emilka jest w ciąży.
2. Miniaturka tak jak najbardziej
3. Ale proszę bardzo.
Pozdrawiam.
Gosia.
No dobra miniaturka może być ale ostrzegam jak ją wymyślałam to zakończenie jest bardzo tragiczne. śmierć napewno się pojawi :)))
Usuńjak wbije 1000 wyświetleń to wtedy :D
No cóż... Wszyscy kiedyś umrzemy. # Realistka ze mnie.
UsuńTo ja czekam na te 1000 wyświetleń i więcej u cb na blogu.
Pozdrawiam i życzę weny.
Gosia.
Dzięki jutro będzie następne mam nadzieje że przeczytasz :D
UsuńPrzeczytam obiecuje! U mnie opowiadanie będzie w sobotę, wiesz trzeba ogarnąć myśli. A teraz czas na naukę...Boże! sama nie wierzę, że to napisałam. :O Dobra Gosia koniec pier******* i do roboty. A cb pozdrawiam i życzę wenty.
UsuńGosia.
My zawsze lubimy sobie pogawędki użądzać w komentarzach. :D
Usuń